Od 1 lipca podatnicy wykorzystujący pojazdy samochodowe wyłącznie dla celów działalności gospodarczej mogą odliczać pełną wartość podatku VAT naliczonego od wydatków eksploatacyjnych, w tym zakupu paliwa. Liczne obowiązki dokumentacyjne, koszty i ryzyko podatkowe zniechęcają jednak przedsiębiorców do korzystania z tego prawa. Jak się okazuje, organy podatkowe wprowadzają dalsze utrudnienia.

Przedsiębiorcy mogą dokonać pełnego odliczenia VAT od nabycia lub używania samochodów oraz związanych wydatków eksploatacyjnych, o ile dany pojazd jest wykorzystywany wyłącznie dla celów prowadzonej działalności gospodarczej. Dodatkowym warunkiem jest spełnienie obowiązków ewidencyjnych, do których należy m.in. złożenie informacji VAT-26, prowadzenie szczegółowej ewidencji przebiegu pojazdu oraz posiadanie regulaminu określającego zasady używania samochodu w ramach działalności gospodarczej.

Powyższe wymogi wiążą się z kosztami administracyjnymi, a w przypadku popełnienia błędów np. w prowadzeniu ewidencji pojazdu, podatnik może być narażony na kontrole, a w najgorszym przypadku, również na odpowiedzialność karną skarbową (kara grzywny nawet do 720 stawek dziennych). Z tych względów wiele firm rezygnuje z prawa do odliczenia pełnej wysokości VAT, zadowalając się odliczeniem 50% podatku naliczonego VAT.

W tej sytuacji, należy rozważyć czy część nieodliczonego VAT może być kosztem uzyskania przychodów. Kwestia dotyczy wykładni art. 16 ust. 1 pkt 46 lit. a tiret drugi ustawy o CIT, który wskazuje, że kosztem jest podatek naliczony w tej części, w której podatnikowi nie przysługuje prawo do jego odliczenia.

Pojawia się zatem pytanie czy rezygnacja z prowadzenia ewidencji pojazdu (np. ze względu na koszty i ryzyko pomyłek) skutkująca brakiem uprawnienia do odliczania pełnego VAT jednocześnie oznacza brak prawa do zaliczenia tego VAT do kosztów podatkowych. Prawo do odliczenia nie przysługuje bowiem jeżeli nie są spełnione przesłanki formalne wskazane w ustawie o VAT. Zatem uzasadnione wydaje się stanowisko, że brak prowadzenia ewidencji pojazdu sprawia, że podatnikowi nie przysługuje prawo do odliczenia VAT. Tym samym, w tej sytuacji podatnicy powinni mieć możliwość ujęcia w kosztach nieodliczonego podatku.

Innego zdania są jednak organy skarbowe, które zamierzają podwójnie skomplikować życie (i finanse) przedsiębiorców. Organy twierdzą, że dobrowolna rezygnacja z prowadzenia rejestru przebiegu i tym samym brak możliwości pełnego odliczenia VAT, uniemożliwia zaliczenie podatku do kosztów podatkowych, gdyż podatnikowi wciąż przysługuje teoretyczne, choć niewykorzystane prawo do odliczenia.

Jak widać, na pozór korzystne przepisy dotyczące odliczenia podatku VAT mogą przysporzyć wiele trudności przedsiębiorcom. Prawo do odliczenia pełnej wysokości VAT zostało obwarowane licznymi zastrzeżeniami, co eksponują również organy podatkowe wskazując w interpretacjach na ograniczone możliwości jego zastosowania. Co więcej – według organów – postawa „ostrożna” pociąga za sobą wyższy podatek CIT. Wydaje się zatem, że w parze z pozornie korzystnymi przepisami podatkowymi, ze strony organów idą skuteczne metody zniechęcania przedsiębiorców do korzystania ze swoich praw.

Interpretacja indywidualna Dyrektora Izby Skarbowej w Łodzi z 2 września 2015 r. (nr IPTPB3/4510-173/15-4/IR) oraz interpretacja indywidualna Dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach z 21 sierpnia 2014 r. (nr IBPBI/2/423-635/14/CzP).

Interesuje Cię ten temat? Skontaktuj się z autorem artykułu.