Przepisy dotyczące obowiązku raportowania schematów podatkowych (ang. mandatory disclosure rulesMDR) obowiązują dopiero od miesiąca. Termin na zgłoszenie pierwszych schematów upływa już w styczniu. Wydawałoby się, że to moment, w którym podatnicy powinni mieć narzędzie, aby spełnić swój „obywatelski obowiązek”. Tymczasem Ministerstwo Finansów (MF) wciąż nie zapewniło podatnikom w pełni funkcjonalnego narzędzia do sporządzania i przesyłania informacji o schematach podatkowych. Poniższe problemy wydawać się mogą błahymi, a ich wskazywanie nadmiernym krytykanctwem – tylko, że ustawodawca jednocześnie wprowadza srogie kary za błędy, samemu najwyraźniej nie będąc przygotowanym. Z początkiem stycznia 2019 r. MF uruchomiło witrynę internetową dedykowaną do generowania informacji o schematach podatkowych. Tylko jest to póki co narzędzie „w trakcie tworzenia”, daleko mu do dorosłości, a mamy nawet wątpliwości czy weszło w okres nastoletniości. Poniżej niektóre z przykładów błędów MDR’owskiej młodości. Formularz dla informacji MDR-1 (informacja o schemacie podatkowym przesyłana przez promotora, korzystającego lub wspomagającego) powinien wskazywać wartość uzgodnienia oraz wartość korzyści podatkowej o ile jest znana. W praktyce mogą jednak wystąpić sytuacje, w których podanie tych wartości nie będzie możliwe gdyż raportujący ich nie zna lub kiedy ich podanie nie będzie wymagane (informacja dotyczy schematu podatkowego standaryzowanego). Obecny formularz nie dopuszcza takich niuansów - wymusza wpisanie konkretnych wartości. Czyli jak podatnik nie zna wartości, to musi… wpisać ZERO. Innym przykładem są daty w formularzu, gdzie należy łącznie wskazać
  1. datę zdarzenia powodującą obowiązek złożenia informacji oraz
  2. dzień, w którym została lub zostanie dokonana pierwsza czynność służącą wdrożeniu schematu oraz
  • dzień w którym została lub zostanie dokonana pierwsza czynność służąca wdrożeniu tego
W praktyce może się zdarzyć, że dla wszelkich trzech zdarzeń będzie to ta sama data – ponownie zbyt to zniuansowane dla formularza, który po prostu nie pozwala na wpisanie jednej daty dla wszystkich pozycji. Niezależnie od przesyłanej informacji (schemat krajowy / transgraniczny / standaryzowany / niestandaryzowany) gdzie zakres raportowania jest różny dla każdego ze schematów, formularz zawiera w każdym przypadku te same pola. Przykładowo formularz dla schematu krajowego wymusza uzupełnienie wszystkich pól dla schematu transgranicznego (umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, wskazanie korzyści podatkowej schematu transgranicznego itd.). Dodatkowo formularz nie umożliwia szybkiego i sprawnego odznaczenia lub zaznaczenia wszystkich pól  z danej sekcji  poza wyjątkiem dotyczącym umów o unikaniu podwójnego opodatkowania. Kolejnym utrudnieniem dla podatników jest też brak możliwości zapisania częściowo wypełnionego formularza w celu jego późniejszej edycji. Inny problem jaki mogą napotkać podatnicy to obsługa formularza z użyciem popularnej i ogólnie dostępnej przeglądarki Internet Explorer. Osoby próbujące użyć narzędzia w pierwszych tygodniach od jego opublikowania zauważyły, że już po uruchomieniu dedykowanej witryny internetowej wprowadzane było wiele zmian w jej funkcjonowaniu. Można przypuszczać zatem, że narzędzie to nie zostało uprzednio wystarczająco dobrze przetestowane. Bliższe spojrzenie w opublikowane schematy XSD sugeruje także, iż ten fragment rozwiązania był kończony „na ostatnią chwilę”, o czym świadczą pewne niespójności, literówki, komentarze deweloperskie, czy choćby zastosowanie różnych standardów znaków końca linii w różnych plikach. To ostatnie teoretycznie nie jest zabronione, w praktyce jednak powoduje problemy z analizowaniem opublikowanych schematów xsd dot. MDR przy pomocy niektórych popularnych na rynku narzędzi, które z takimi przypadkami sobie nie radzą. Wszystko to sprawia, że wypełnienie obecnie formularza MDR-1 (bez pewności co do jego poprawności) zabiera czas, w zamian dostarczając frustrację. Na tym jednak nie koniec. Nawet jeśli podatnik zdoła już wygenerować informację o schemacie podatkowym, może napotkać na problemy z jej przekazaniem Szefowi KAS. Przed wysłaniem informacji należy ją bowiem opatrzeć podpisem kwalifikowanym albo podpisem zaufanym. Tymczasem doświadczenie wskazuje, że narzędzie MF nie przyjmuje dokumentów opatrzonych niektórymi certyfikowanymi podpisami elektronicznymi. W sytuacji gdy danego dnia mija termin na przekazanie informacji, może okazać się to przykrą niespodzianką. Wszystkie powyższe uwagi można podsumować banalną konkluzją – łatwo jest w pośpiechu narzucić podatnikom bardzo dużo obowiązków raportujących. Dużo trudniej jest stworzyć narzędzie, które tym podatnikom pomoże.  W zasadzie można byłoby cieszyć się, że także Ministerstwo padło ofiarą nierozsądnego tempa wprowadzania legislacji. Można – tylko w praktyce efekty i tak spadają na przedsiębiorców...