1. „Przepisy nie powinny być interpretowane jako wprowadzające ograniczenia bądź uciążliwości dla uczciwego biznesu (…)”*

Piątek około godziny 19tej. Zazwyczaj wtedy spędza się czas z rodziną, przyjaciółmi. Odpoczywa od pracy. Dostęp do Internetu i social mediów sprawia jednak, że wieści rozchodzą się szybciej niż szybko. Raptem tydzień po opublikowaniu projektu objaśnień dotyczących WHT, jeszcze przed upływem terminu do konsultacji ich treści, w Dzienniku Ustaw zostaje opublikowana zmiana Rozporządzenia z 31.12.2018 r. (na dzień przed końcem obowiązującego odroczenia),. którą ponownie zostaje odroczone do końca 2019 r. stosowanie nowych przepisów dotyczących automatycznego poboru WHT od wypłat powyżej 2 m PLN (zapoznaj się z treścią nowego rozporządzenia). Profile doradców podatkowych w social mediach są rozgrzane do czerwoności. Ale sposób działania Ministerstwa Finansów w tym przypadku to tylko zgniła wisienka na niesmacznym torcie.

Ostatnie dwa lata to wojna wypowiedziana przez Ministerstwo Finansów optymalizacjom podatkowym w celu uszczelnienia systemu podatkowego. Wojna w której jeńców się nie bierze, a na celowniku są wszyscy: polskie grupy kapitałowe, zagraniczne grupy kapitałowe, przedsiębiorcy prowadzący indywidualną działalność, w sumie nie wiadomo kto jest tym uczciwym biznesem i w jaki sposób nie dotyczą go wspomniane ograniczenia czy uciążliwości.  Prawie jak w znanym serialu Dr. House „każdy pacjent kłamie” tylko, że  pacjent to podatnik. Standardem za podatkowe zachowania nie mieszczące się w granicach sztucznie wytyczonych, wygórowanych norm jest ustanawianie maksymalnych kar na poziomie od kliku do ok 20 m PLN dla prowadzących biznes lub sankcje karne.

Przez te dwa lata podatnicy i doradcy podatkowi widzieli już chyba wszystko: wyciągane z zaskoczenia przepisy, 7-14 dni roboczych na ich konsultacje (co przy nierzadko setkach stron jest żartem), uchwalanie ich przez Sejm i Senat w ciągu niespełna miesiąca bez jakiejkolwiek głębszej analizy na Komisjach Finansów Publicznych. Regułą stało się wysyłanie na RCL lub do konsultacji projektów aktów / projektów objaśnień dzień przed weekendem lub tzw. długim weekendem lub w ostatnim dniu roku / ostatnim dniu przed ważnym terminem. Może i niektóre z tych sytuacji miały miejsce już wcześniej, ale teraz stały się nieznośnym standardem. Legislacją rządzi klimat podejrzliwości połączony z technikami bazarowymi: prawo jest pisane, niby konsultowane, szybko uchwalane w najbardziej radyklanej postaci, potem refleksja że nowe przepisy będą trudno stosowane więc pojawia się idea objaśnień podatkowych, do których się robi konsultacje w trakcie których próbuje się zbić „cenę wyjściową”. Końcowo zapewnia się że jeszcze się objaśnienia uzupełni lub wycofuje się  na z góry upatrzone pozycje.

2019 rok do tych wątpliwych standardów procedowania dorzucił nowość  – odroczenie lub łagodniejsze traktowanie za złe stosowanie przepisów (vide WHT, MDR, Exit Tax).  I oczywiście można się cieszyć i klaskać „zrozumieli jak trudno stosować te przepisy” oraz „bardzo dobra decyzja. Zgoda, na pewno lepiej, że przepisy są odroczone. Ale to przecież nie o to chodzi. Chodzi o zaufanie do administracji, o to żeby przepisy DAŁO SIĘ STOSOWAĆ zwłaszcza w sferze takiej jak podatki, która rodzi istotne konsekwencje i ryzyka finansowe. Wreszcie chodzi o to żeby para nie szła w gwizdek tj. o czas i energię ludzi: podatników, płatników, doradców podatkowych. Przecież te przepisy nie funkcjonują w próżni, ich pojawianie się katalizuje przepływ pomiędzy konkretnymi realnie funkcjonującymi podmiotami. Doradcy podatkowi muszą mieć czas żeby zrozumieć te coraz bardziej zawiłe i nieżyciowe przepisy, podatnicy muszą mieć czas żeby dostosować się do konsekwencji i przemyśleć rekomendacje dla zarządów, a często zakomunikować zmiany zagranicznym udziałowcom czy partnerom biznesowym. Muszą też wiedzieć że poruszają się po twardym gruncie a nie ruchomych piaskach. No i końcowo to prawo podatkowe muszą rozumieć zwykli podatnicy a ono bywa niezrozumiałe i dla doradców i wydaje się – urzędników.

Dlatego apel do Ministerstwa Finansów: szanujmy swój czas. Prawo powinno być stosowane w sposób budzący zaufanie. I  w ten sam sposób powinno być STANOWIONE. Kształt objaśnień dotyczących podatku u źródła, cały przebieg tego procesu od strony legislacyjnej i konsultacyjnej a także grudniowe i piątkowe odroczenie obowiązywania części nowych przepisów to spójna historia pokazująca chaos za złymi przepisami skonstruowanymi w sposób oderwany od realiów gospodarczych i standardów dobrej legislacji. To samo dotyczy przepisów o raportowaniu schematów podatkowych czy Exit Tax. Odpowiednio długie  konsultacje PRZED uchwaleniem przepisów i odpowiednio długie vactio legis to podstawy do budowania wspomnianego zaufania i szanowania czasu. Objaśnienia prawa podatkowego to instytucja bardzo potrzebna przedsiębiorcom, ale one mają objaśniać a nie komplikować, powodować niepewność czy wręcz uzupełniać wadliwe przepisy. Byłoby dobrze gdyby nie były tylko listkiem figowym.

2. Co wynika z kolejnego Rozporządzenia odraczającego? 

Na koniec warto  skomentować co zmienia to kolejne odroczenie przepisów. Od strony formalnoprawnej sytuacja jest identyczna jak w przypadku Rozporządzenia z 31.12.2018 r. Tzn. nadal nie obowiązuje art. 26 ust 2e ustawy o CIT nakazujący automatyczny pobór WHT od płatności powyżej 2 m PLN i nadal obowiązują przepisy dotyczące należytej staranności i stosowania nowej definicji rzeczywistego właściciela.

Jednocześnie ta pozornie tożsama sytuacja jest jednak inna, a to z uwagi na trzy kwestie (i) pojawił się już projekt objaśnień. Trudno dyskutować co się z nim stanie, ale pada tam wiele sformułowań niebezpiecznych dla biznesu obrazujących sposób myślenia Ministerstwa Finansów (ii) pojawiają się też pierwsze interpretacje dotyczące WHT które co do meritum są zbieżne z projektem objaśnień (iii) roku 2019 r. dla kontroli nikt nie wymaże – nie ma póki co żadnego zapewnienia ze strony administracji, że będzie jakakolwiek taryfa ulgowa dla przedsiębiorców, którzy po prostu nie wiedzą jak bezpiecznie nowe regulacje zastosować.

Pozostaje więc usiąść  w siadzie skrzyżnym, wyjąć kryształową kulę, zapalić kadzidełka i ze zrelaksowanym okiem wewnętrznym na spokojnie ustalić prawidłowy sposób postępowania oraz jak wytłumaczyć to wszystko zagranicznym partnerom biznesowym.

* strona 5 Projektu Objaśnień w zakresie podatku u źródła.

Zobacz także: