Koniec marca obfitował w tym roku w podatkach i księgowości w liczne niespodzianki.

Większa część Dyrektorów Finansowych i Głównych Księgowych zapamięta go jednak z pewnością na długo głównie z powodu po raz pierwszy przygotowywanych Elektronicznych Sprawozdaniach Finansowych. Liczba pytań, jakie kierowano w tym obszarze zarówno do pomocy telefonicznej KRS, jak i do MF była naprawdę przeogromna: telefony się gotowały, nerwy puszczały – słowem: działo się!

Nie jest naszym celem uprawianie krytyki i szeroko pojęte malkontenctwo, spróbujmy więc spojrzeć na całość pozytywnym okiem. Proces przejścia ze sprawozdań papierowych na elektroniczne stanowi naprawdę duże wyzwanie. Osoby podejmujące ten temat musiały zmierzyć się z licznymi aspektami natury:
  • prawnej: Ustawa o Rachunkowości, Ustawa o Krajowym Rejestrze Sądowym i in.
  • organizacyjnej: duży projekt na styku dwóch ministerstw: Sprawiedliwości i Finansów
  • technicznej:
    • zapewnienie wymaganej prawem dowolności w tworzeniu sprawozdań na poziomie pozycji uszczegółowiających do przewidzianych przez UoR pozycje bilansu, rachunku wyników itd.
    • odmienne wersje sprawozdań dla spółek, fundacji, banków czy towarzystw ubezpieczeniowych – nie mówiąc już o sprawozdaniach skonsolidowanych, uproszczonych czy dla spółek mikro
    • wiele możliwości implementacji podpisu elektronicznego XaDES, jak np. zewnętrzny, wewnętrzny otaczający, wewnętrzny otaczany, a także kwestia różnicy między kolejnym podpisem i kontrasygnatą, jak również obsługa ePuap,
    • literówki i brak konsekwencji w nazewnictwie pól w udostępnionych schematach plików JPK_SF

Z pewnością najsłabszym elementem całego procesu wdrażania Elektronicznych Sprawozdań Finansowych była komunikacja, a raczej jej brak. Pojawiające się od listopada sprzeczne ze sobą interpretacje i komunikaty były dość frustrujące. Trudno, a czasami niemożliwe było (i jest do dziś) uzyskanie informacji na dość kluczowe pytania:
  • co powinien podpisać Dyrektor Finansowy do 31 marca?
  • a może musi to być zarząd w pełnym składzie?
  • czy część podpisujących osób może korzystać z ePuapu a część z podpisu kwalifikowanego?
  • czy można jednocześnie stosować różne rodzaje podpisów elektronicznych albo podpisy z różnych krajów UE (byle zgodne ze specyfikacją eIDAS)?
  • jak ma wyglądać struktura przejścia podatkowego (CIT) w przypadku sprawozdań skonsolidowanych?
  • dlaczego te same merytorycznie pola w poszczególnych rodzajach sprawozdań otrzymały różne kody?

Nie wiemy, jaka będzie przyszłość ESF i czy będą wprowadzane jakieś zmiany. Z pewnością przydałby się jakiś porządny podręcznik Elektronicznych Sprawozdań Finansowych. W Crido pracujemy na razie nad słownikiem, który pomoże w uporządkowaniu części poruszonych wyżej zagadnień.