Od 1 stycznia 2026 roku wejdą w życie przepisy ustawy nowelizującej, które w istotny sposób zmienią zasady rozliczania kosztach podatkowych wydatków ponoszonych przez podatników na używanie samochodów osobowych. Warto podkreślić, że nowelizacja dotknie zarówno podatników PIT jak i CIT wykorzystujących samochody w prowadzonej działalności gospodarczej.

(Dalsza część artykułu pod materiałem wideo)


Zobacz film: Safe harbour CbC-R w globalnym podatku wyrównawczym

safe harbour

Zapraszamy na film tłumaczący mechanizm safe harbour w ramach Pillar 2.


Nowe przepisy wpisują się w działania na rzecz ochrony klimatu, mające na celu zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych. Celem zmian jest przyznanie preferencji podatkowych podatnikom wykorzystującym w działalności samochody elektryczne i niskoemisyjne. Z drugiej strony nowelizacja przewiduje większe niż dotychczas obciążenie podatkowe dla podatników wykorzystujących klasyczne auta spalinowe.

Poprzez wprowadzenie preferencji dla niskoemisyjnych pojazdów, rząd chce skłonić przedsiębiorców do wyboru bardziej ekologicznych rozwiązań transportowych takich jak auta elektryczne i wodorowe.

Zmiany będą dotyczyły zarówno sytuacji, w których samochód jest własnością podatnika (tj. samochód jest wprowadzony do ewidencji środków trwałych i jest przedmiotem amortyzacji podatkowej), ale również sytuacji, w których samochód jest przedmiotem leasingu, najmu lub dzierżawy (koszty używania samochodów są rozliczane przez podatnika w formie rat leasingowych lub opłat za najem).

Czy jednak zmiany te zostały dobrze przemyślane i przede wszystkim – czy przystają do obecnej rzeczywistości?

Przypomnienie obecnych zasad

Przepisy ustawy o PIT oraz o CIT w obecnym brzmieniu przewidują limity rozpoznania w kosztach podatkowych wydatków związanych z używaniem samochodów osobowych, które bazują na wyliczeniu proporcji w jakiej określona ustawowa kwota (225 000 zł – dla samochodów elektrycznych i wodorowych oraz 150 000 zł – dla pozostałych pojazdów osobowych) pozostaje do wartości samochodu.

Zgodnie z obecnymi zasadami, dla samochodów nieelektrycznych (zatem dla zdecydowanej większości samochodów obecnie wykorzystywanych w działalności podatników w Polsce) – w celu ustalenia kwoty podlegającej zaliczeniu do kosztów podatkowych należy ustalić proporcję w jakiej kwota 150 000 PLN pozostaje do wartości początkowej samochodu netto powiększonej o kwotę nieodliczonego VAT. Tak wyliczona proporcja powinna być odniesiona do wartości odpisu amortyzacyjnego / raty leasingowej / czynszu najmu, która może podlegać zaliczeniu do kosztów podatkowych. Wartość ponad limit nie może zostać rozpoznana w kosztach podatkowych.

Obecne zasady obrazuje następujący przykład:

Wartość brutto auta spalinowego w leasingu: 246k PLN brutto (200k PLN netto + 46k PLN VAT)

Możliwość odliczenia VAT: 50% (tj. 23k PLN)

Nowe zasady od 2026 roku – co się zmieni?

Z dniem 1 stycznia 2026 roku wprowadzone zostaną nowe limity dla celów obliczenia proporcji kosztów używania samochodów osobowych mogących stanowić koszty podatkowe, które będą zależne od rodzaju napędu i poziomu emisji COi będą kształtowały się następująco:

  • 225 000 zł – dla pojazdów elektrycznych i wodorowych
  • 150 000 zł – dla samochodów niskoemisyjnych (spalinowych emitujących mniej niż 50 g CO₂/km)
  • 100 000 zł – dla wszystkich pozostałych aut (aut spalinowych o emisji 50 g CO/km lub więcej)

Powyższe progi wskazują, że im wyższa będzie emisja CO auta, tym niższa będzie proporcja kosztów, którą będzie można zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu. W praktyce, mając na uwadze wprowadzone parametry, już teraz wiadomo, że niższy limit będzie dotyczył wszystkich aut spalinowych (benzynowych oraz diesel), a także większości aut hybrydowych.

Posługując się powyższym przykładem, limit kosztów podatkowych dotyczący auta „wysokoemisyjnego” zakupionego po 2025 r. wyglądałby następująco:

Powyższe wyliczenie wskazuje, że podatnik w 2026 r. zaliczy do kosztów podatkowych aż o 22,42% wartości raty leasingowej mniej w porównaniu do rozliczenia w 2025 r.

Przepisy przejściowe – co z samochodami nabytymi przed 2026 r.?

Nowelizacja przepisów przewiduje przepis przejściowy wskazujący, że przepisy w nowym brzmieniu będą miały zastosowanie od momentu ich wejścia w życie, czyli od 1 stycznia 2026 roku, z kolei względem pojazdów zakupionych i wprowadzonych do ewidencji przed tą datą zastosowanie mają przepisy w brzmieniu dotychczasowym.

Zatem, jeśli samochód zostanie wprowadzony do ewidencji środków trwałych podatnika przed 1 stycznia 2026 roku, będzie obowiązywał dotychczasowy, korzystniejszy limit (150k PLN dla aut spalinowych). Warto jednak wskazać, że przepis przejściowy odnosi się jedynie do aut wprowadzonych do ewidencji ŚT, a więc do aut zakupionych, będących własnością podatnika lub do aut kwalifikowanych podatkowo jako leasing finansowy (w praktyce są to bardzo rzadkie przypadki).

Jednocześnie przepis przejściowy nie reguluje wprost kwestii aut będących przedmiotem  leasingu / najmu, w przypadku gdy umowy dotyczące korzystania z tych aut w oparciu o wspomniane umowy zostaną zawarte przed 1 stycznia 2026 r. Jest zatem obecnie przedmiotem wątpliwości czy auta te również będą mogły korzystać ze „starych” limitów, na podobnych zasadach jak auta wprowadzone do ewidencji podatnika. Należy się spodziewać, że kwestia ta będzie przedmiotem wielu dyskusji i zapytań podatników w ramach wniosków o interpretacje podatkowe.

Przepisy vs. rzeczywistość – zbyt wcześnie na zmiany?

Nadchodzące zmiany dla części podatników planujących nabycie (a potencjalnie już teraz korzystających) z samochodów spalinowych w działalności gospodarczej będą oznaczać realnie większe obciążenie podatkowe począwszy od 2026 r.

Zmiana przepisów z jednej strony wpisuje się w szerszy trend działań na rzecz ekologii – promowanie samochodów elektrycznych i niskoemisyjnych jako bardziej przyjaznych środowisku to krok w stronę zrównoważonego rozwoju. Z drugiej strony wydaje się, że nowe regulacje zbyt mocno obciążają podatników i są wprowadzane zbyt wcześnie mając na uwadze obecną rzeczywistość. Warto zauważyć, że limity rozpoznania wydatków na samochody osobowe w kosztach podatnika już teraz nie są wysokie, zwłaszcza mając na uwadze istotny wzrost kosztów samochodów w ostatnich latach powodowany m.in. rosnącą inflacją.

Co więcej, infrastruktura dla użytkowania samochodów elektrycznych w Polsce nadal pozostawia wiele do życzenia. Niedobór stacji ładowania, ograniczony zasięg pojazdów oraz brak spójnych rozwiązań dla firm sprawiają, że korzystanie z takich aut w działalności gospodarczej realnie wciąż jest problematyczne. W efekcie, choć proekologiczny kierunek zmian wydaje się słuszny, ich praktyczne wdrożenie wymaga jeszcze wielu usprawnień – zarówno po stronie fiskalnej, jak i infrastrukturalnej.


Zapoznaj się z pełną ofertą: Doradztwo CIT