Jeden numer VAT – podwójny problem? Wyrok o skutkach błędów w WNT
W transakcjach wewnątrzwspólnotowych często skupiamy się na logistyce, stawce 0% i kompletności dokumentów transportowych. Numer VAT kontrahenta bywa traktowany jako formalność – element, który „po prostu musi się zgadzać”. Wyrok Sądu UE („SUE”) z 25 lutego 2026 r. w sprawie D. T‑638/24 pokazuje jednak dobitnie, że jeden pozornie techniczny błąd – użycie „niewłaściwego” numeru VAT – może uruchomić dwa niezależne obowiązki podatkowe, generując problemy finansowe. I to w tym samym państwie. Tym razem Sąd nie był tak wyrozumiały, jak w polskiej sprawie B.
(Dalsza część artykułu pod materiałem wideo)
Jak uniknąć błędów w transakcjach łańcuchowych VAT? Poznaj perspektywę fiskusa i przedsiębiorców oraz sposoby ochrony przed sankcjami.
Czym zajął się Sąd UE?
Sprawa dotyczyła austriackiej spółki, która nabywała towary od dostawców z Austrii, przy czym fizycznie towary były transportowane bezpośrednio do innych państw UE. Klasyczny schemat pod WDT/WNT, z jedną „drobnostką”: nabywca posługiwał się austriackim numerem VAT, bo nie był zarejestrowany dla VAT w państwie przeznaczenia towarów, a WNT w krajach docelowych nie rozliczono.
Weryfikacja organów podatkowych przyniosła następujące sankcje finansowe na strony transakcji:
- austriaccy dostawcy – brak prawa do zastosowania stawki 0% i prawidłowe (choć materialnie wadliwe) wykazanie austriackiego VAT na fakturze.
- nabywca (D.) – powstanie tzw. „karnego” WNT (number acquisition) w Austrii na podstawie art. 41 dyrektywy VAT, wyłącznie dlatego, że użył on austriackiego numeru VAT, z jednoczesnym brakiem prawa do odliczenia.
Spółka argumentowała, że taka kumulacja narusza zasadę neutralności i prowadzi do niedopuszczalnego „podwójnego” VAT. TSUE nie podzielił tego stanowiska.
Konkluzja była jasna – SUE potwierdził, że:
- obowiązek zapłaty VAT wykazanego na fakturze (art. 203 dyrektywy VAT)
oraz - obowiązek rozpoznania przez nabywcę WNT ze względu na podany NIP austriacki bez prawa do odliczenia po jego stronie (art. 41 dyrektywy VAT)
to dwa odrębne mechanizmy, realizujące różne cele systemowe – i mogą funkcjonować równolegle, nawet jeśli ich suma jest dla podatnika (nabywcy) bardzo dotkliwa finansowo.
Innymi słowy: fakt, że VAT został błędnie naliczony przez dostawcę, nie chroni nabywcy przed konsekwencjami wynikającymi z użycia „niewłaściwego” numeru VAT.
Trybunał podkreślił też, że neutralność VAT jest w teorii zachowana – bo:
- faktura może zostać skorygowana,
- VAT może zostać odzyskany od dostawcy lub (w ostateczności) od organu podatkowego.
To jednak argument „systemowy”, a nie operacyjny – w praktyce takie korekty bywają długie, sporne albo po prostu niewykonalne.
Dlaczego to orzeczenie jest ważne – także z polskiej perspektywy?
Polscy podatnicy mogą odnieść wrażenie, że to „austriacki problem”, szczególnie że orzeczenie w polskiej sprawie B. zakończyło się zasadniczo pozytywnie. Niesłusznie. TSUE już wcześniej pokazywał, że błędy w kwalifikacji transakcji międzynarodowych potrafią być bardzo kosztowne – nawet jeśli nie ma żadnego oszustwa (a im częściej dany tym błędu się pojawia i podobne sprawny trafiają na poziom unijny, tym mniejsza tolerancja dla pełnej neutralności VAT w wydawanych orzeczeniach).
Na blogu CRIDO wielokrotnie zwracaliśmy uwagę, że:
- pomyłka w rozliczeniu WNT może oznaczać realny koszt podatkowy, a nie tylko korektę deklaracji,
- TSUE konsekwentnie rozdziela warunki materialne transakcji od formalnych obowiązków raportowych, co nie zawsze działa na korzyść podatnika,
- kwalifikacja WDT, eksportu czy WNT coraz częściej weryfikowana jest przez dane, a nie wyłącznie przez dokumenty „trzymane w segregatorze”.
Wyrok T‑638/24 wpisuje się w tę linię orzeczniczą – techniczna niezgodność w numerze VAT uruchamia konsekwencje, których nie da się bardzo łatwo „zneutralizować” wyłącznie dobrą wiarą.
Co warto sprawdzić po tym wyroku?
Z perspektywy praktycznej to orzeczenie jest kolejnym sygnałem ostrzegawczym – zwłaszcza w dobie:
- KSeF,
- planowanych zmian w JPK_MAG,
- oraz rosnącej automatyzacji analiz transakcji międzynarodowych przez administracje podatkowe.
Rekomendujemy w szczególności weryfikację:
- czy numery VAT używane w transakcjach rzeczywiście odpowiadają krajowi zakończenia transportu,
- czy zespoły handlowe i logistyczne są świadome skutków „technicznego” użycia numeru VAT kontrahenta bez weryfikacji jego poprawności w kontekście warunków realizowanej transakcji (szczególnie, jeśli ustawienia systemowe przy fakturowaniu wiążą numer VAT kontrahenta ze stawką VAT do zastosowania),
- czy procedury wewnętrzne przewidują działania na wypadek, gdy dostawca nie może zastosować stawki 0%,
- czy dane raportowane w VAT, Intrastat, JPK i – wkrótce – KSeF opowiadają tę samą historię.
Błędy w tym obszarze coraz rzadziej „znikają w tle”. A wyrok TSUE T‑638/24 jest kolejnym dowodem na to, że warto je wyłapywać zanim zrobi to algorytm organu podatkowego (w austriackim przypadku – kontrola wygenerowała zakwestionowanie rozliczeń za 5 lat).
WARTO DOCZYTAĆ również:
- Gdy kontrahent wywozi towar poza Polskę… czy stawka 0% VAT u dostawcy może być zagrożona?
- Chwilowe wstrzymanie wysyłki / magazynowanie w Polsce a 0% VAT
- Warto pytać biznes? Ilu organizatorów transportu – tyle dostaw
- Transakcje towarowe… najwyższy czas na przejrzenie warunków realizowanych transakcji - Cykl „Bezpieczne Rozliczenia Podatkowe 2019/2020”
Posłuchaj
