Najwięksi pracodawcy są na ostatniej prostej, jeśli chodzi o wdrożenie Pracowniczych Planów Kapitałowych. Już od 1 lipca 2019 r. podmioty zatrudniające co najmniej 250 osób (według stanu zatrudnienia na dzień 31 grudnia 2018 r.) będą zobowiązane do stosowania ustawy o PPK.
    Tymczasem ustawa się zmienia, jeszcze zanim zdążyła na dobre obowiązywać. Sejm przyjął bowiem rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o pracowniczych planach kapitałowych (o którym pisaliśmy tutaj), zakładający m.in. zniesienie limitu 30-krotności podstawy wpłat do PPK oraz wprowadzenie kilku uproszczeń w systemie PPK.
    Zgodnie z projektem ustawy, zniesienie limitu 30-krotności średniego wynagrodzenia ma przyczynić się do zminimalizowania w przyszłości ryzyka wpłat w niewłaściwej wysokości oraz wpłat nienależnych (np. gdyby przekroczona została roczna podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe przez osobę zatrudnioną jednocześnie w kilku podmiotach). Zniesienie limitu podkreśla dobrowolność systemu PPK i jego odrębność od powszechnego systemu ubezpieczeń, gdzie taki limit obowiązuje. Należy jednak mieć na uwadze, że w praktyce zmiana oznacza obowiązek naliczania i pobierania wpłat do PPK z całości wynagrodzenia pracowników, co może wiązać się z większymi kosztami.
    Kolejną poprawką, która powinna zainteresować zarówno pracodawców, jak i pracowników, jest rozszerzenie katalogu osób zatrudnionych w rozumieniu ustawy o PPK o osoby przebywające na urlopach wychowawczych lub pobierające zasiłek macierzyński. Ta zmiana powoduje, że pracodawcy nie będą już zobowiązani do zawierania umów o prowadzenie PPK w różnych terminach w związku z powrotem poszczególnych osób z urlopów związanych z macierzyństwem do pracy. Zamiast tego, pracodawca będzie zobowiązany zawrzeć w wybranym terminie jedną umowę o prowadzenie PPK na rzecz wszystkich osób zatrudnionych, które nie złożyły rezygnacji z dokonywania wpłat do PPK.
    Co ciekawe, ta poprawka, o ile faktycznie wydaje się być ułatwieniem dla pracodawców, może nie być tak korzystna dla pracowników, jak się wydaje. Z analizy zmian wynika bowiem, że pracownicy przebywający na urlopach macierzyńskich lub wychowawczych nie będą uprawnieni do otrzymania wpłaty powitalnej, która wynosi 250 zł – wpłatę taką otrzymają bowiem tylko ci pracownicy, którzy przez co najmniej 3 pełne miesiące są uczestnikami PPK, a na ich rachunki PPK dokonano w tym okresie sfinansowanych przez nich wpłat podstawowych. Do tej kategorii nie zaliczają się osoby przebywające na urlopach związanych z rodzicielstwem, które są opłacane ze środków ZUS.
    Warto wspomnieć o jeszcze jednej praktycznej zmianie, która polega na ujednoliceniu terminu dokonywania wpłat z wynagrodzenia. Nowelizacja zakłada, że wszyscy pracodawcy będą mieli obowiązek dokonywania wpłaty z wynagrodzeń do 15. dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym zostały one obliczone i pobrane, niezależnie od tego, w jakich okresach wypłacane jest wynagrodzenie (aktualne brzmienie ustawy zakłada, że wpłaty mogą być dokonywane do ostatniego dnia miesiąca, jeżeli wynagrodzenie wypłacane jest w okresach krótszych niż miesiąc).
    Projekt ma wejść w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia. Warto śledzić zmiany prawne dotyczące ustawy i już teraz zintensyfikować przygotowania do nowego systemu oszczędzania.