W Ministerstwie Środowiska trwają prace nad rozporządzeniem regulującym zasady oceny zanieczyszczenia powierzchni ziemi.  Projekt jest w trakcie konsultacji społecznych. Dokument stawia jednakowe wymogi zarówno wobec gleb znajdujących się na terenach rolniczych, jak i tych w centrach miast lub na terenach poprzemysłowych. Autorzy projektu nie zdecydowali się na wyłączenie spod zakresu  jego obowiązywania żadnych podmiotów, obszarów lub sytuacji faktycznych. Nowe rozporządzenie zawiera ponadto surowsze wymogi dotyczące jakości gleby, przez co tereny obecnie uważane za spełniające normy, po wejściu w życie rozporządzenia mogą stać się gruntami zanieczyszczonymi. W praktyce oznacza to, że obowiązkiem badania  i remediacji (oczyszczania) gleby może zostać objęty każdy podmiot władający danym terenem, a więc także użytkownik wieczysty lub dzierżawca. Nie ma znaczenia fakt, że do zanieczyszczenia gleby doszło w wyniku działań innego podmiotu lub zanieczyszczenie to powstało jeszcze przed objęciem gruntu we władanie. Ziemia przeznaczona pod budowę stacji benzynowej lub biurowiec w centrum miasta będzie musiała spełniać takie same wymogi, jak ta przeznaczona pod uprawę. Koszty proponowanych rozwiązań są trudne do oszacowania. Jak ustaliliśmy, zarówno opłaty za samą analizę ziemi, jak i te ponoszone za proces remediacji, są bardzo zróżnicowane i uzależnione od szeregu czynników, m. in. kryteriów i ilości badań, właściwości terenu, działalnością wód podziemnych czy stopniem i charakterem zanieczyszczeń. W ramach konsultacji społecznych do projektu zgłoszono szereg uwag, zarzucając mu m.in. brak przepisów i okresu przejściowego, brak zróżnicowania wymogów w odniesieniu do różnych kategorii gruntów (rolne, poprzemysłowe), dodatkowe koszty po stronie władających gruntami czy zbyt surowe (w porównaniu z innymi państwami unijnymi) standardy gleby. Rozporządzenie jest na etapie uzgodnień międzyresortowych i konsultacji społecznych. Następnie projekt czeka jeszcze m. in. skierowanie do Komitetu Stałego Rady Ministrów oraz procedura notyfikacji, po czym zostanie on skierowany do podpisu przez ministra.