Funkcjonujące od pierwszych dni września 2018 r. nowe przepisy dotyczące przyznawania zwolnienia z podatku dochodowego w związku z realizacją nowych inwestycji obowiązują już ponad 8 miesięcy. Czy nowy system cieszy się większa popularnością od zezwoleń strefowych? W których regionach przedsiębiorcy najchętniej korzystają z nowego programu? Co można w nim poprawić?

Decyzje o wsparciu inwestycji vs. zezwolenia strefowe

Nowy system cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem wśród przedsiębiorców – patrząc na dane historyczne odnośnie programu „strefowego”, stwierdzić można wręcz, że inwestorzy korzystają z decyzji o wsparciu jeszcze chętniej niż uprzednio w przypadku zezwoleń strefowych. Do tego sukcesu z pewnością przyczynił się fakt, iż w ramach obecnego systemu wsparcia nie jest konieczne już lokowanie inwestycji na obszarze SSE by otrzymać wsparcie – jednocześnie Zarządzający poszczególnymi SSE są w dalszym ciągu organem przyznającym pomoc (wydającym decyzje o wsparciu). Dane ministerstwa na 30 kwietnia 2019r. pokazują, że przez pierwsze 8 miesięcy w nowym systemie wydano aż 188 decyzji o wsparciu. Najwięcej decyzji wydała strefa Katowicka, która była także jedną z najbardziej aktywnych stref w starym systemie. Do tej pory najmniej, bo tylko 2 decyzje, wydała strefa słupska. Co istotne, większość decyzji o wsparciu wydano w związku z realizacją inwestycji nie na tzw. Ścianie Wschodniej (gdzie najłatwiej uzyskać pomoc a jednocześnie warunki jej wykorzystania są najlepsze), ale w bardziej rozwiniętych częściach kraju - wyjątkiem jest tu i Strefa Warmińsko-Mazurska, która wydała co 8 z wydanych dotychczas decyzji. Poniżej przedstawimy wykres porównujący Ilość zezwoleń strefowych odraz decyzji o wsparciu wydanych przez poszczególnych Zarządzających Strefami   PSI Vs SSE

Czy wszystko idzie zgodnie z planem?

W nowym systemie wprowadzono szereg ułatwień, w tym najważniejsze – nie trzeba już inwestować na gruncie, który posiada status strefy. Wydłużono również okres w jakim można korzystać ze wsparcia nawet do 15 lat w przypadku Polski Wschodniej (oraz gruntów posiadających już status SSE) i 10 lub 12 lat w przypadku terenów bardziej rozwiniętych. To ważna zmiana, gdyż zezwolenia strefowe uprawniały do korzystania z pomocy tylko do końca 2026, tak więc czasu na „odebranie” wypracowanego limitu zwolnienia nie pozostawało wiele. Mimo pozytywnych zmian jest jeszcze kilka kwestii, które ustawodawca powinien wziąć pod uwagę, aby uatrakcyjnić system. Po pierwsze, zmniejszenie progów wejścia do programu (zwłaszcza dla dużych firm), które ustalono na bardzo wysokich poziomach. Dla większości terytorium Polski dla dużych podmiotów ten próg to co najmniej 60 mln zł kosztów kwalifikowanych inwestycji, a niejednokrotnie nawet 80 lub 100 mln. Dodatkowo, w wielu przypadkach obecne zasady ustalania progu wejścia prowadzą do paradoksalnych rezultatów. Dla przykładu – „bazowy” próg wejścia w powiecie suwalskim to aż 80 mln zł, a w Gliwicach to 10 mln zł. Kolejną kwestią problematyczną jest wymóg tworzenia nowych miejsc pracy i utrzymania istniejącego poziomu zatrudnienia . Przy aktualnie postępującej automatyzacji i braku pracowników, jest to dla wielu firm bardzo trudny warunek. Rozwiązaniem na te niedoskonałości mogłoby być położenie większego nacisku na ocenę „jakości” projektów, zamiast na kryteriach typowo ilościowych.